Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

Znani Łazarzanie w szkole - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
Znani Łazarzanie w szkole
04-09-2014 07:19   Janusz Ludwiczak
Już trzeci dzień uczniowie mają zajęcia lekcyjne. Znanych mieszkańców Łazarza zapytaliśmy jak wspominają szkołę i czas w niej spędzony, jaki przedmiot był przez nich najbardziej ulubiony, czy chodzili na wagary i czy bali się klasówek i wywiadówek.


Lidia Dudziak, Radna Miasta Poznania
Czy pamięta Pani swój pierwszy dzień w szkole?
Wtedy poszłam do szkoły nr 97. Towarzyszył mi strach i niewiadoma, ale również ciekawość.

Jak wspomina Pani szkołę i czas w niej spędzony?
Bardzo dobrze. Lubiłam chodzić do szkoły. Bardzo wcześniej zaczęłam uprawiać sport.

Co podobało się w szkole a czego Pani nie lubiła?
Lubiałam sport w szkole, chodziłam po lekcjach na szkolne kółko sportowe.

Ulubiony i najgorszy przedmiot?
Podobał mi się w-f. Nie przepadałam za matematyką.

Jaki uczniem była Lidia Dudziak?
Byłam dobrym uczniem, w szkole podstawowej miałam prawie same czwórki i piątki.

Czy chętnie chodziła Pani do szkoły?
Tak, chętnie.

Czy zdarzały się wagary?
W szkole podstawowej nie, w szkole średniej zdarzało się opuszczać zajęcia.

Najważniejsze szkolne wspomnienie - najciekawszy moment, który utkwił w pamięci?
Pamiętam, że kombinowałam jak nie iść na pochód 1 maja.

Czy bała się Pani wywiadówek?
Nie.

A klasówek?
Oczywiście, że tak.

Czy wróciłaby Pani dzisiaj do szkoły?
Dwa lata temu byłam na studiach podyplomowych, więc nie bałabym się wrócić znów do szkoły.

Szkoły: Szkoła Podstawowa nr 77 przy ul. Dmowskiego, Szkoła Podstawowa nr 97 przy ul. Potockiej, Szkoła Podstawowa nr 88 przy ul. Swoboda, Technikum Kolejowe.


Wojciech Wośkowiak, Radny Miasta Poznania, Przewodniczący Rady Osiedla Św. Łazarz
Czy pamiętasz swój pierwszy dzień w szkole?
Na początku chodziłem do szkoły podstawowej w Wolsztynie, chodziłem przez pół roku do tej szkoły, więc niewiele pamiętam. Pamiętam doskonale moment, kiedy po raz wszedłem do Szkoły Podstawowej nr 97 [obec. Gimnazjum nr 51 - przyp. red.]. Z częścią osób, którą wtedy poznałem do dziś utrzymuje dobre, koleżeńskie relacje.

Jak wspominasz szkołę i czas w niej spędzony?
Niezwykle miło i przyjemnie. Szkoła to czas nie tylko nauki, ale zabawy i zawiązywania przyjaźni, które trwają do dziś. Na pewno z innej perspektywy ocenia się swoich nauczycieli i wychowawców. Te wspomnienia są miłe i przyjemne patrząc z perspektywy czasu.

Co podobało się w szkole a czego nie lubiłeś?
Bardzo lubiłem lekcje w-fu. Niejednokrotnie miałem zdarte kolana po graniu w piłkę.

Ulubiony i najgorszy przedmiot?
Lubiłem przedmioty humanistyczne. Wielka trwoga ogarniała mnie, kiedy pojawiały się przedmioty ścisłe, czyli matematyka, fizyka i chemia. Z tych przedmiotów miałem pod górkę. Wymagało to większego poświęcenia czasowego niż dla przedmiotów humanistycznych.

Jaki uczniem był Wojciech Wośkowiak?
Nie byłem raczej spokojnym, grzecznym, ułożonym uczniem.

Czy chętnie chodziłeś do szkoły?
Tak. Nie unikałem szkoły, choć zdarzał się strach, kiedy nie byłem przygotowany.

Czy zdarzały się wagary?
Przyznam się bez bicia, że tak. Szczególnie przetestowaliśmy to w ósmej klasie szkoły podstawowej, kiedy zdarzały się dni, gdzie urwaliśmy się całą klasą.

Najważniejsze szkolne wspomnienie - najciekawszy moment, który utkwił w pamięci?
Ważnym momentem było opuszczenie murów szkoły. Z jednej strony była to radość, ale z czasem pojawiał się żal, że opuszcza się lokalne środowisko, osoby, z którymi człowiek się zżył i zaprzyjaźnił.

Czy bałeś się wywiadówek?
Tak. W przedmiotach ścisłych nie czułem się zbyt mocny. Rodzice byli zdenerwowani, gdy dowiedzieli się o wynikach i stopniach.

Czy wróciłbyś dzisiaj do szkoły?
Tak, chętnie.

Szkoły: Szkoła Podstawowa w Wolsztynie, Szkoła Podstawowa nr 97 przy ul. Potockiej, Technikum Kolejowe.


ks. prałat Eugeniusz Antkowiak, dziekan dekanatu Poznań-Łazarz, proboszcz Parafii Matki Boskiej Bolesnej
Czy pamięta ksiądz swój pierwszy dzień w szkole?
Tak. Rozpoczynałem naukę w Szkole Podstawowej nr 74 przy ul. Trybunalskiej. Pamiętam plac przed szkołą, gdzie staliśmy ustawieni w grupach. Podskakiwałem z radości idąc do szkoły, nie chodziłem do przedszkola.

Jak wspomina ksiądz szkołę i czas w niej spędzony?
Szkoła nie była miejscem nieprzyjaznym. To czas, który wspominam bardzo dobrze.

Co podobało się w szkole a czego ksiądz nie lubił?
Grono kolegów, koleżanek. Niektóre znajomości trwają. Nie lubiłem niezapowiedzianych sprawdzianów.

Ulubiony i najgorszy przedmiot?
Nie przepadałem za tą formą w-fu, która wtedy panowała w szkole. Nie podobał mi się klimat zbliżony do musztry w wojsku. Uwielbiałem biologię.

Jaki uczniem był Eugeniusz Antkowiak?
Przeciętnym.

Czy chętnie chodził ksiądz do szkoły?
Nie miałem nigdy oporów.

Czy zdarzały się wagary?
Owszem zdarzały się, w szkole średniej już rzadziej.

Najważniejsze szkolne wspomnienie - najciekawszy moment, który utkwił w pamięci?
Najczęściej wracam do czasu matury, która niekiedy mi się śni. Musiało to być wielkie przeżycie, które utkwiło w podświadomości.

Czy bał się ksiądz wywiadówek?
Trochę tak. Kiedyś więcej uwagi przywiązywano do dyscypliny, zachowania na cenzurkach. Z tym było różnie.

A klasówek?
Klasówki zawsze były stresujące, ale zawsze sobie z nimi poradziłem.

Czy wróciłaby ksiądz dzisiaj do szkoły?
Tak, ale do tamtej. W dzisiejszej szkole już bym się pewnie nie odnalazł. Myślę, że mógłbym nie odnaleźć się też jako nauczyciel.

Szkoły: Szkoła Podstawowa nr 74 przy ul. Trybunalskiej, Szkoła Podstawowa nr 13 przy ul. Północnej, IX Liceum Ogólnokształcące.


Maria Łazarz, przewodnicząca Zarządu Osiedla Św. Łazarz
Czy pamięta Pani swój pierwszy dzień w szkole?
Niestety słabo. Pamiętam pierwszy dzień w nowej szkole. Towarzyszył mi stres, zwłaszcza w przypadkach zmiany wychowawcy.

Jak wspomina Pani szkołę i czas w niej spędzony?
Pozytywnie. Pamiętam, że w pierwszej klasie byłam trochę nerwowa. Panicznie bałam się wychowawczyni.

Co podobało się w szkole a czego Pani nie lubiła?
Relacje z kolegami i koleżankami. Nie podobały mi się przerwy, gdzie musieliśmy chodzić w parach. Nie można było swobodnie biegać po boisku.

Ulubiony i najgorszy przedmiot?
Lubiłam historię, nie lubiłam w-fu.

Jaki uczniem była Maria Łazarz?
Dobrym. Zdarzały się wyróżnienia. Nie zdarzyło mi się dostać ani jednej dwójki. Bardzo przeżywałam, gdy dostałam trójkę.

Czy chętnie chodziła Pani do szkoły?
Tak. Z koleżankami zamawiałyśmy nawet taksówki, by nie spóźnić się na zajęcia. Gdybym nie lubiła szkoły pewnie bym nie jeździła "taryfą".

Czy zdarzały się wagary?
Niestety nie, a to dlatego, że mieszkałam przy samej szkole. Mama i babcia prowadziły prywatny sklep, do którego chodziły prawie wszystkie nauczycielki. Jak tylko raz się urwałam to zaraz przyszły zapytać się czy coś się stało.

Najważniejsze szkolne wspomnienie - najciekawszy moment, który utkwił w pamięci?
Długo, już po skończeniu szkoły śniło mi się, że nie mam odrobionego zadania z matematyki. Budziłam się mokra, a przecież już dawno skończyłam szkołę.

Czy bała się Pani wywiadówek?
Nie miałam powodu się bać, ale ten dreszczyk zawsze był.

A klasówek?
Tak.

Czy wróciłaby Pani dzisiaj do szkoły?
Raczej tak.

Szkoły: Szkoła Podstawowa nr 36 przy ul. Słowackiego, IV Liceum Ogólnokształcące.


Jerzy Babiak - przewodniczący Rady Osiedla "Łazarz" Spółdzielni Mieszkaniowej Gruwnald
Czy pamięta Pan swój pierwszy dzień w szkole?
Tak, doskonale, łączyło się to z zakończeniem wojny. Było to dla mnie duże przeżycie, miałem wtedy 7 lat.

Jak wspomina Pani szkołę i czas w niej spędzony?
Mam przyjemne wspomnienia. Najpierw chodziłem do szkoły w Bolechowie. Później mój ojciec został służbowo przeniesiony do Krosna nad Odrą. Tam skończyłem siedem klas. Potem pojechałem do Technikum Mechanicznego w Zielonej Górze aż zawędrowałem do Poznania, do Technikum Energetycznego w Poznaniu. Ukończyłem sporo szkół.

Co podobało się w szkole a czego Pan nie lubił?
Mnie nauka przychodziła dość łatwo, interesowała mnie wiedza. Lubiłem szkołę.

Ulubiony i najgorszy przedmiot?
Nie lubiłem nauki o świecie i konstytucji. Była to czysta indokrynacja. Lubiłem uczyć się zarówno języka polskiego jak i matematyki.

Jaki uczniem była Jerzy Babiak?
Dobrym. Skończyłem szkołę jako przodownik nauki.

Czy chętnie chodził Pan do szkoły?
Tak, owszem.

Czy zdarzały się wagary?
W szkole podstawowej zdarzały się. W technikum już nie bardzo. Jak byłem w Zielonej Górze to mieszkałem w internacie i byłem pilnowany. Chodząc do Technikum Energetycznego w Poznaniu nie było na to czasu, musiałem dojeżdżać z Tarnowa Podgórnego.

Najważniejsze szkolne wspomnienie - najciekawszy moment, który utkwił w pamięci?
Jak uczęszczałem do technikum w Zielonej Górze dostałem pochwałę za dobra naukę, a miesiąc później dostałem naganę, gdy dyrektor nakrył mnie jak rzuciłem w kierowcę śnieżką.

Czy bał się Pan wywiadówek?
Nie. Miałem dobre stopnie, nigdy nie miałem dwójki.

A klasówek?
Człowiek zawsze bał się klasówek. Raz na studiach poszedłem na egzamin na pewniaka, a prawie bym go oblał.

Czy wróciłby Pan dzisiaj do szkoły?
Nie. Życie jest za ciekawe. Czas na szkołę już był.

Szkoły: Szkoła Podstawowa Stopnia Ogólnokształcącego w Krośnie nad Odrą, Technikum Energetyczne w Poznaniu.


Komentarze (1)

06-09-2014 07:37:35
Precz z Grobelnym
U-W-A-G-A!!!!! ---->>>> A w Poznaniu akcja : " Nie niszcz Poznania nie glosuj na Grobelnego" oraz : Fany Janowicz z Oświaty, Klan Ganowiczów, WaśkoDaGama z urzędu Marszałkowskiego
Aktualności
R E K L A M A
Niezapominajka
25

maj

Park Wilsona
Kiermasz "Zielony Poznań"

28

maj

Szkoła Podstawowa nr 26 ul. Berwińskiego 2/4
Łazarski Festyn Rodzinny
- dmuchańce, wata cukrowa, loteria fantowa, kiermasz ciast, rękodzieła
w godz. 15:00-18:00

04

cze

do 07-06-2024
Międzynarodowe Targi Poznańskie
ITM - Innowacje, Technologie, Maszyny
Nauka dla gospodarki
"Modernlog" - Targi Logistyki Magazynowania i Transportu

08

cze

Rynek Łazarski
Kino plenerowe - "Moulin Rouge"

09

cze

Polska * Poznań * Łazarz
Wybory do Parlamentu Europejskiego

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: