Portal lazarz.pl szanuje prywatność swoich czytelników i przetwarza tylko te dane osobowe, które są niezbędne do prawidłowego świadczenia usług informacyjnych jakie oferuje.
Strona wykorzystuje pliki cookies. Mogą Państwo określić warunki przechowywania lub dostępu do plików cookies w waszej przeglądarce.
Klikając poniższy przycisk zgadzają się Państwo na przetwarzanie zbieranych przez portal lazarz.pl danych osobowych w zakresie i na warunkach opisanych w naszej
Polityce Prywatności.
Wyrażenie zgody jest dobrowolne, ale może być konieczne w celu wykonania niektórych usług.

Zgoda

"Zainspirowała nas jej wrażliwość i twórczość" – niepełnosprawna malarka marzyła o wystawie - .:LAZARZ.PL->poznański portal dzielnicowy:. Łazarz w z@sięgu myszki
"Zainspirowała nas jej wrażliwość i twórczość" – niepełnosprawna malarka marzyła o wystawie
08-11-2021 04:03   Janusz Ludwiczak
Bogusława Omelczuk w ubiegłym roku straciła męża, który również był niepełnosprawny, malował ustami ze względu na porażenie mózgowe. W Inkubatorze Kultury "Pireus" na rogu Głogowskiej i Gąsiorowskich można oglądać wystawę prac malarki, która od dziecka jeździ na wózku inwalidzkim.

Wszystko zaczęło się na początku października, gdy ukazał się wpis na Nieformalnej Grupie Łazarskiej:

"Witajcie Kochani, postanowiłam napisać kilka słów o sobie, ponieważ potrzebuję pomocy. Mieszkam na Łazarzu blisko 40 lat. Najpierw z mężem artystą Jerzym Omelczukiem, który malował obrazy trzymając pędzel w ustach, od jakiegoś czasu sama z córką . Mąż zmarł w 2020. Byliśmy razem od 1983. Najpierw w Domu Pomocy Społecznej . Potem udało się nam kupić małe mieszkanie i tak zaczęło się nasze samodzielne życie. Oboje na wózkach inwalidzkich, mimo wszystko pełni optymizmu i nadziei. Mąż dużo podróżował, odwiedzał szkoły, domy dziecka , domy Kultury . Pomagałam mu i towarzyszyłam w wyjazdach, spotkaniach z dziećmi, w wystawach i plenerach. Zresztą sama też próbowałam sił w malarstwie . Nieśmiało bo nieśmiało… nie bardzo wierzyłam w siebie, choć już jako dziecko malowałam i rysowałam na czym się tylko dało. Połączyła nas właściwie ta wspólna pasja czy raczej miłość do malarstwa. To Jurek dodawał mi wiary w swoje możliwości, zaczęłam malować więcej ,ale dla mnie to on był zawsze na pierwszym planie. Braliśmy oboje udział w ogólnopolskich przeglądach twórczości osób niepełnosprawnych w Grudziądzu, gdzie zdobyłam na przełomie kilkunastu lat trzy razy pierwsze miejsce. Brałam udział w wystawach zbiorowych . Indywidualnej wystawy nie doczekałam się jeszcze. Nie przywiązywałam do tego zbyt wielkiej wagi. Teraz gdy go nie ma, chciałabym pokazać ludziom swoje obrazy , ale ogranicza mnie wózek i czasy jakie nastały. Jestem samoukiem. Chciałabym zainteresować kogoś swoją twórczością, Może ktoś pomoże mi w zorganizowaniu wystawy . Z tą myślą piszę ten post" – napisała Bogusława Omelczuk.

Pani Bogusia w maju zeszłego roku straciła swojego męża, Jerzego Omelczuka, który malował ustami z powodu porażenia mózgowego. Był członkiem Światowego Związku Artystów Malujących Ustami i Nogami. Jego prace prezentowane były na wielu wystawach w Polsce i za granicą. W 2001 r. otrzymał odznakę "Zasłużony działacz kultury" od Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego.

Mieszkańcy ruszyli z pomocą. I tak w piątek odbył się wernisaż prac niepełnosprawnej malarki.

– Jestem miło zaskoczona. Na dobre maluję od 30 lat, ale malowałam już, gdy byłam dzieckiem. Z mężem połączyła nas właśnie pasja do malarstwa. Ja maluję głównie portrety – mówi Bogusława Omelczuk.

Jej dzieła są również wyrazem sprzeciwu wobec przemocy oraz wykorzystywania zwierząt. Maluje przede wszystkim farbami olejnymi.

Malarka jest skromna, nie umie mówić o sobie. Po śmierci męża postanowiła wyjść do ludzi i pochwalić się swoją twórczością

Bogusława Omelczuk została w przeszłości oszukana. Ktoś zabrał jej obraz i nie zapłacił za dzieło. Artystka nie chce zbytnio mówić o tej przykrej sytuacji.

– Zainspirowała mnie jej wrażliwość i chęć wystawienia swoich prac. Wcześniej nie słyszałam o Bogusi, mimo iż mieszka od 40 lat. Ale znany był jej mąż. Cieszę się, że mogliśmy pomóc, ale to nie koniec – mówi Sylwia Badzińska, współorganizatorka wystawy i łazarska radna.

Podczas wernisażu wystąpiła również wiolonczelistka Agnieszka "Kova" Kowalczyk.

Wystawę można oglądać do niedzieli, 14 listopada w Inkubatorze Kultury "Pireus" przy ul. Głogowskiej 35 (róg Gąsiorowskich). Wstęp wolny.


Komentarze (0)

Dodaj swój komentarz

Nick: (max. 40znaków)

Treść komentarza (maksymalnie 1500 znaków):

Pozostało znaków: 1500

Wpisz kod z obrazka: (cyfry i litery a-f)

REGULAMIN:
Publikowane komentarze odzwierciedlają osobiste poglądy ich autorów, którzy ponoszą wyłączną odpowiedzialność za ich treść. Wpisy naruszające polskie prawo, dobra innych osób, zawierające słowa powszechnie uznane za wulgarne, obraźliwe oraz nie związane bezpośrednio z komentowanym tekstem będą kasowane. Niedopuszczalne jest również zamieszczanie w treści komentarzy linków do innych stron internetowych, reklam oraz danych osobowych i adresowych osób prywatnych i firm. Komentarze ukazują się na stronie po akceptacji przez moderatora, co nie zwalnia ich autorów od odpowiedzialności za wygłaszane treści. Pamiętaj, nie jesteś anonimowy, Twoje IP zapisujemy w naszej bazie danych i zabezpieczamy w przypadku ewentualnego postępowania policji lub prokuratury. Dodając opinię akceptujesz powyższy regulamin.
Aktualności
Niezapominajka
04

gru

Rynek Łazarski
Otwarcie Rynku Łazarskiego

do 05-12-2021
Międzynarodowe Targi Poznańskie
"Animal Fest" - targi zoologiczne
"Hobby" - salon modelarstwa

do 05-12-2021
Międzynarodowe Targi Poznańskie
Poznań Flyball Racing 2021 - wyścigi psich sztafet

10

gru

do 12-12-2021
Międzynarodowe Targi Poznańskie
"FIT-EXPO 2021" - targi fitness & Sport Park

do 12-12-2021
Park Kasprowicza (przed halą Arena)
Festiwal Rzeźby Lodowej "Poznań Ice Festival 2021"

[ wszystkie ]

Komentarze
Ogłoszenia
Newsy na Twoją skrzynkę!
Zapisz się na listę mailingową:
Twój e-mail: